Moja bestyjka grzecznie siedziała w wodzie, mimo że co chwila warczała.
Po jakimś czasie chimerze zachciało się bawić i wrzuciła mnie do wody.
- Nie, błagam, jestem cała mokra! - krzyknęłam ze śmiechem. Moja bluzka miała metalowe wzmocnienia, przez co ciągnęła mnie w dół. Pozbyłam się jej i w samej bieliźnie kontynuowałam mycie bestii.
< Atos? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz