środa, 28 października 2015

Od Nemidith CD Atosa

Nie nudziło mi się. Uznałam, że można wykorzystać ten czas do stworzenia nowej chimery. Powoli tworzyłam malutką istotkę o końskim ciele, skrzydłach ważki i długich, króliczych uszach. Zwierzę mieściło się w dłoni i już po chwili skakało po moim ramieniu. Wciąż było trochę niezdarne i gdy nagle za mną rozległy się kroki ledwo zdążyłam je złapać, by nie wylądowało na ziemi.

< Atos? >

wtorek, 27 października 2015

Od Atosa CD Nemidith

Długo nie słyszałem jak wraca, a słuchałem dobrze. W końcu uznałem, że chyba trzeba ją znaleźć i sprowadzić do domu. Wyszedłem spokojnym krokiem, szedłem śladami zniszczeń.

< ? >

niedziela, 25 października 2015

Od Nemidith CD Atosa

Usiadłam. Otoczyłam kolana ramionami. Kurde...
Po kilku chwilach wstałam, szybko się przebrałam i wypadłam ma dwór. Za mną podążały chimery. Po drodze obijałam drzewa, byłam wściekła i do tego zawstydzona.
Usiadłam na jakimś przewróconym pniu i postanowiłam, że nie wracam dzisiaj do domu.
Ale zaraz, to przecież mój dom...

< Atos? >

Od Atosa CD Nemidith

Zadowolony z siebie puściłem ją w końcu i bez słowa wyszedłem z jej pokoju. Schowałem się w swoich czterech ścianach.

< ? >

Od Nemidith CD Atosa

Zamilkłam. Cz-czy on...?
Byłam do tego stopnia zszokowana, że nie byłam nawet w stanie drgnąć. Zrobiło mi się gorąco. A on ciągnął to i ciągnął. Aż zabrakło mi tchu.
Gry wreszcie dał mi odetchnąć natychmiast zakryłam twarz dłońmi. Już nawet go nie odpychałam.
- Dupek. - jęknęłam. A w myślach dokończyłam, przeklinając go za skradzenie mi mojego pierwszego pocałunku.

< Huhu, Atos? >

Od Atosa CD Nemidith

-Cicho, czego się wydzierasz?-Spojrzałem na nią. Ona na to zaczęła jeszcze głośniej. Nożesz... Mówisz babie cicho, a ona jeszcze głośniej. Musiałem jakoś ją uciszyć, więc moje usta złączyły się z jej w pocałunku.

< ? >

Od Nemidith CD Atosa

- Atooooos...! - warknęłam. Chciałam się uwolnić i, oczywiście, mu walnąć, jednak on, nawet bez wyrazu skruchy na twarzy trzymał mnie w żelaznym uścisku. Dalej się wyrywałam, a do tego zaczęłam się na niego wydzierać. I nagle...

< Atos? >

Od Atosa CD Nemidith

Przytuliłem ją mocno unieruchamiając ją w żelaznym uścisku. Było mi tak przyjemnie... Otworzyłem oczy i spojrzałem na nią. Cholera... Jak długo nie śpi?

< ? >

piątek, 23 października 2015

Od Nemidith CD Atosa

Co dziwne, już od dawna nie spałam tak dobrze. Nie męczyły mnie koszmary, było mi ciepło, wygodnie...
Chociaż, co jeszcze dziwniejsze, Chimery, które mnie ogrzewały, zazwyczaj nie oddychały na mój kark. I nie miały silnych ramion trzymających mnie od tyłu...
Obudziłam się. Powoli odwróciłam i...
Zamarłam.

< Atos? >

czwartek, 22 października 2015

Od Atosa CD Nemidith

Nie wiedziałem już jak reagować. Po prostu się do niej przytuliłem i zasnąłem.

< ? >

Od Nemidith CD Atosa

Powoli się uspokajałam. Nie byłam w stanie się obudzić, ale tak było mi dobrze.
Zaczynało mi być niewygodnie. Trochę się wierciłam.
Po chwili moja pozycja się zmieniła. Leżałam na boku, a to rozkoszne ciepło było na moich plecach i brzuchu.... Miałam ochotę mruczeć jak kot.

< Atos? ;) >

Od Atosa CD Nemidith

To mnie totalnie zbiło z tropu. Nie wiedziałem jak zareagować. Chyba nie powinienem tego słyszeć. Zardrżała, więc okryłem ją dodatkowo kocem i zacząłem bujać w ramionach ostrożnie.

< ? >

Od Nemidith CD Atosa

Zadrżałam, czując nagły, ostry chłód. Zaczęłam drżeć, rozpaczliwie czepiając się źródła tego mojego źródła ciepła.
- Ja... Nie chce być sama... Nie... NIE...! - czułam ciepłe strumienie łez na swoich policzkach.

< Atos? >

Od Atosa CD Nemidith

-Ciii...-Pogłaskałem ją po głowie i przytuliłem mocniej.-Spokojnie, nic się nie stało.-Chyba totalnie zgłupiałem, ta kobieta mnie zabije jak się obudzi.

< ? >

Od Nemidith CD Atosa

Śniła mi się moją przeszłość. Okropne...
- Nie, nie, proszę... - brzęczało w mojej głowie. - Ja nie chcę, ja nic nie zrobię... - widziałam ostrza mieczy i lufy pistoletów wycelowane we mnie. - Nie jestem niebezpieczna... - jęknęłam, czując strach.

< Atos? >

Od Atosa CD Nemidith

To było takie fajne, a ona była wspaniała kiedy spała. Miała bardzo ładny uśmiech i... Chwila, o czym ja myślę?! Ta kobieta chciała mnie zabić! Zamarłem kiedy się poruszyła i coś zamruczała pod nosem.

< ? >

niedziela, 18 października 2015

Od Nemidith CD Atosa

Cicho westchnęłam. Już od dawna nie czułam tak intensywnego ciepła płynącego z innego źródła.
Przytuliłam twarz do tego ciepła, a jednocześnie czegoś, co wytwarzało niezwykle kuszący zapach.
Uniosłam jedną dłoń na wysokość szyi zacisnęłam palce na materiale, który wyczułam. Teraz już całkowicie odpłynęłam.

< Atos? :3 >

Od Atosa CD Nemidith

Wciąż ją rozgrzewałem zadowolony. Wziąłem ja lekko na kolana wciąż ją rozgrzewając.

< ? >

piątek, 16 października 2015

Od Nemidith CD Atosa

Ale miło... Czułam, jak ciepłe uczucie rozchodzi się po moich plecach. Wiedziałam, że zaczęłam mruczeć niczym kot. Odwróciłam się w kierunku ciepła i przylgnęłam do jego źródła. Ale coś gdzieś tam głęboko w mojej świadomości coś na mnie wrzeszczało, próbując uświadomić mi czym jest to ciepło, ale jak na razie miałam to głęboko gdzieś.

< Atos? >

Od Atosa CD Nemidith

-Nie miałem zamiaru budzić, miłego odmrażania-Już miałem, kiedy nabrałem ochoty na rozgrzanie jej. Usiadłem obok niej i zacząłem pocierać jej ramię i plecy.

< Nemi? >

Od Nemidith CD Atosa

Trochę się przebudziłam. Czułam, że mam zamrożony mózg. Musiałam się wygrzać i odespać. Uniosłam głowę i spojrzałam na drzwi. Jak przez mgłę widziałam, że ktoś leży w drzwiach.
- Cicho być, ja się właśnie odmrażam. - odwróciłam się do niego plecami i otuliłam przykryciem. Właściwie mogłam się sama z siebie rozgrzać, ale nie miałam siły.

< Atos? >

Od Atosa CD Nemidith

Wszedłem do jej pokoju wcześniej pukając cicho. Chciałem przeprosić i podziękować. Widząc ją w takiej pozycji, poczułem się zobowiązany położyć ją normalnie. Ułożyłem ją na boku i przykryłem kocem dokładnie. Uśmiechnąłem się, jest śliczna kiedy się nie wścieka. Wait, co?! Nie, ja wcale tak nie pomyślałem. Wychodząc szybko z jej pokoju zahaczyłem o coś nogą i runąłem na ziemię jak długi.

< Nemi? >

Translate