Odwróciłam się do niego plecami, zasłaniając usta dłonią. Czułam, że czerwienię się jak burak.
- A zostaw ty mnie w spokoju. - jęknęłam. Tym razem jednak miałam przeczucie, że nie odpuści. I chyba już się dowiedział, jak mi rozkazywać.
Przekleństwo...
< Atos? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz