- Po prostu się rozluźnij. Nie robie niczego, co mogłoby ci zaszkodzić. - gładziłam jego skronie, podnosząc temperaturę jego ciała. Musiałam tez usunąć skutki złego użycia żywiołu. Tylko ze do tego musiałabym dotknąć jego nagiej skóry. Tak trochę... Trudno mi to przychodziło.
< Atos? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz