- To idź i nie wracaj! - warknęłam, albo raczej pisnęłam. Gdy tylko wyszedł rzuciłam w chimere poduszką.
- Zdrajca! - rzucałam, póki wszystkie poduszki nie leżały na podłodze. Zwierzak bez trudu je wymijał.
Wstałam i powoli podeszłam do drzwi. Zamknęłam je na klucz. Musiałam się przebrać, wciąż miałam na sobie pokrwawioną bluzkę...
< Atos? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz