- Wreszcie jesteś. - warknęłam, głaszcząc mojego zwierzaczka. - Ja tu szykuje portal, żeby cię stąd odesłać, a ty atakuje z chimere, która miała cie tu sprowadzić. - wstałam i usunęłam mu ziemię spod nóg. Spadł z wrzaskiem, hamując tuż przy ziemi.
Rzuciłam mu wisiorek, który stworzyłam kilka minut wcześniej.
- Jak zmądrzejesz rozbij lub rozłam to. Wtedy będziesz mógł wrócić. I skoro tak bardzo boisz się chimer, to sama po ciebie przyjdę. - otworzyłam portal.
< Atos? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz