Nie spodziewałem się miłego powitania, ale wycelowana we mnie broń i to nie jedna.
-O co chodzi?-Zdziwiłem się. W tym momencie w moją stronę poleciały dwie kule, odbiłem je. Rzuciłem się do ucieczki zanim wojsko ogarnęło co się wydarzyło.
Upadłem, przygnietli mnie kolanami, poczułem jak coś się łamie. O nie...
< Nemidith? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz