sobota, 12 września 2015

Od Atosa

Uciekłem przed tym stworzeniem wciąż wrzeszcząc. Miałem nadzieję, że nie ma tu jednak żadnych ludzi. O super; jednak są... Minąłem dziewczynę nie uprzedzając jej, aby uciekała. Taki ze mnie ratownik kobiet, ich wymarzony rycerz. W końcu wziąłem się w garść i uderzyłem w to coś, no tak jakby rzuciłem... Ta dziewczyna przejęła moją kulę i zniszczyła ją. WTF?!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Translate