poniedziałek, 2 listopada 2015

Od Nemidith CD Atosa

Dalej siedziałam na swoim miejscu pod oknem. Nie do końca to wszystko do mnie dotarło. Że niby chciałby to powtórzyć?
Potrząsnęłam głową. Nie, nie daj się omamić! Jesteś wredną babą bez uczuć, żadnych słabości!
Włączyłam kolejny horror. W taki sposób miałam zamiar przesiedzieć całą noc.

< Atos? >

Od Atosa CD Nemidith

-Jakbym miał okazję to bym to powtrzył, ale może podczas innej sytuacj.-Wstałem z miejsca i wyszedłem na korytarz. Ruszyłem biegiem w stronę drzew.

< ? >

niedziela, 1 listopada 2015

Od Nemidith CD Atosa

Zamarłam i zakryłam usta dłonią. Miałam wrażenie, że krew zacznie tryskać z mojej twarzy niczym wulkan. Czy on... Naprawdę tak myśli?
Jeszcze  nikt nigdy tak o mnie nie mówił.
Skupiona, słuchałam dalej.

< Atos? >

Od Atosa CD Nemidith

-Wiesz co Krampus, mimo, że jest jędzą, a przynajmniej taką gra, to niezła laska. Ma charakterek i wygląd niczego sobie. A moment kiedy czułem nad nią władze i mogłem ją całować...-Rozmarzyłem się.-Ech... To było cudowne.

< ? >

Od Nemidith CD Atosa

Przez uszy chimery słyszałam jego słowa. Aż taką miła nie jestem, no. Założyłam podsłuch. Chce wiedzieć co o mnie gada.
A od rana będę jędzą. Obudzę go rano i zacznie się trening.
Ale na razie trochę popodsłuchuje.

< Atos? Proszę o szczerą spowiedź ;) >

Od Atosa CD Nemidith

Spojrzałem na to stworzonko... Brakuje, aby jeszcze było różowe i kupciało tęczą. Ech, przynajmniej była miła. Zacząłem głaskać zwierza.-Dziękuję...

< ? >

Od Nemidith CD Atosa

Skończyłam oglądać i nagle usłyszałam tłuczenie w ścianę, dochodzące jakby daleka. Albo z pokoju obok.
Nagle, nie wiem skąd, pojawiła się Chimera stworzona rano. Chyba już wiem co się stało... Postanowiłam zrobić coś miłego.
Kilka minut później wysłałam do Atosa chimere podobną do psa, wielkości świnki morskiej. Była milutka i przytulaśna. Niech się chłopak cieszy i nie rozwala mi ścian.

< Atos? >

Od Atosa CD Nemidith

Po dwóch godzinach chimera okazała się niezbyt miłą towarzyszką i puściłem ją. Usiadłem pod oknem bez chęci do życia i zacząłem tłuc łbem w ścianę, tak po prostu. Poczułem się taki samotny i obcy... Nawet zwierzaka nie mogę mieć.
Meh...

< ? >

Od Nemidith CD Atosa

Zaszyłam się w swoim gniazdku, jakim był mój pokój, ściągnęłam z łóżka koc i usiadłam pod oknem, po czym nakryłam się na głowę. Za pomocą pilota otworzyłam szafkę i włączyłam telewizor - tak, mam takie nowości - i włączyłam sobie horror. Czas się odstresować.

< Atos? >

Od Atosa CD Nemidith

-Nie.-Odparłem krótko i wziąłem ją na ręce. Biła, próbowała się wyrywać i przeklinała. Nie reagowałem na to, nawet na nią nie patrzyłem. Kiedy stanęliśmy wewnątrz jej domu spojrzałem na nią bez uczuć.-Mimo, że znasz dobrze ten świat, mam ochotę łazić za Tobą, uczyć się od Ciebie bez względu na to czy to Ci pasuje czy nie.-Schowałem się w swoim pokoju.

< ? >

Od Nemidith CD Atosa

Nerwowo przełknęłam ślinę. O nie, on znowu jest za blisko!
-  Nnigdzie z tobą nie idę! - chciałam go odepchnąć, ale ręką wciąż mnie bolała. Nie miałam z nim szans. - Ppuść mnie! Natychmiast! - nakazałam władczym głosem, który brzmiał dziwnie piskliwie.

< Atos? >

Od Atosa CD Nemidith

-Gdzie znów idziesz? Bieganie za Tobą męczy kobieto. Nie jestem bogiem jak Ty, używanie mocy mnie męczy.-Odparłem i przyciągnąłem ją do siebie. Spojrzałem na nią z góry.-Więc wracasz ze mną.

< ? >

Od Nemidith CD Atosa

Spojrzałam na niego z westchnieniem.
- A rób co chcesz. Byleby juz mnie więcej nie męczył. - wstałam i chciałam odejść. Gdy próbowałam go wyminąć nagle złapał mnie za rękę.
- He? Czego chcesz?

< Atos? >

Od Atosa CD Nemidith

Odkąd poznałem jej stworzonka stały się one dla mnie jak psy, które są ciut większe i nietypowe. Ale psy można trenować. Skarciłem chimerę grożąc jej palcem i wzbiłem się z nią w powietrze. Stanąłem przed nią.-Mogę ją zatrzymać?

< ? >

Od Nemidith CD Atosa

Uśmiechnął się do mnie. Aha, chce mnie przekabacić czy co?
Że złą radością, i tak jakby żeby odzyskać godność, patrzyłam jak Chimera najpierw nadstawia się do drapania, a następnie, gdy jego palec był dość blisko jej pyska, ugryzła go.
Oglądałam całą scenę ze śmiechem prawie do łez.

< Atos? >

Od Atosa CD Nemidith

Złapałem jej stworzonko w locie, aby wziąć je na kolana i zacząć miziać za uszami. Posłałem jej szczery uśmiech.

< ? >

Od Nemidith CD Atosa

Fuknęłam. Irytujący.
Wyciągnęłam chimere i szepnęłam do niej.
- Idź go dziabnij, tak szczerze i od serca. - wypuściłam ją w powietrze. Obserwowałam, jak leci w kierunku Atosa...

< Atos? >

Od Atosa CD Nemidith

-Co za baba...-Mruknąłem stając nad krawędzią. Usiadłem i zaczęłam się w nią wpatrywać.

< ? >

Od Nemidith CD Atosa

Spojrzałam na niego wściekle.
- A co ci do tego? - wsadziłam chimere do kieszeni i sprawiłam, że gałąź uchyliła się do ziemi. Poszłam dalej w las, nad urwisko. Nie zatrzymując się przeszłam nad krawędzią, a pod moimi stopami ukazały się migoczące kręgi gęstego powietrza niczym schody. Parę metrów dalej usiadłam i, mówiąc krótko, strzeliłam focha.

< Atos? >

Od Atosa CD Nemidith

Usłyszałem dziwne odgłosy na drzewie. Spojrzałem w górę i zobaczyłem Nemi na gałęzi z nowym pupilkiem. Używając mocy wzbiłem się w powietrze na kuli i stanąłem z nią twarzą w twarz.
-Czemu nie wracasz?

< ? >

Translate