- Hah! Nikt się nie więzi! Inaczej zaśpiewasz, gdy cię złapią, zwiążą i zakneblują, a następnie spróbują zabić! - gwałtownie otworzyłam drzwi. - Proszę, nie zatrzymuje cie. Chimery zostawią cie w spokoju, szukaj drogi do tego swojego domu. - prychnęłam i wyszłam.
< Atos? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz