Zasłoniłem okna i usiadłem na podłodze. Uniosłem się w górę i zacząłem eksperymentować...
Poczułem dziwne ciepło rozsadzające moje żyły od środka, krzyknąłem z bólu, oślepiło mnie jakieś światło. Widziałem otaczającą mnie wodę, która powoli zamarzała. Zimne powietrze wypełniło moje płuca, aby zaraz potem je zamrozić.
-To... Boli...-wykrztusiłem nie mogąc w ogóle złapać powietrza, zamroczyło mnie. Nie upadłem, zawisłem w wielkiej kuli lodu tracąc przytomność.
< Nemi? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz