sobota, 12 września 2015

Od Nemidith CD Atosa

Co za...
Grrrr...
Przy pomocy chimery przetransportowałam go do mojego domu, nie mogłam go przecież tam zostawić.
Chimera dość niedelikatnie rzuciła go na kanapę. Pogłaskałam ją i odesłałam do lasu.
Trzeba zacząć budzić chłopaka...
Bez żadnych wyrzutów sumienia oblałam go lodowatą, słoną wodą.

< Atos? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Translate