Spojrzałam na niego z westchnieniem. - A rób co chcesz. Byleby juz mnie więcej nie męczył. - wstałam i chciałam odejść. Gdy próbowałam go wyminąć nagle złapał mnie za rękę. - He? Czego chcesz?
< Atos? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz