-Nie.-Odparłem krótko i wziąłem ją na ręce. Biła, próbowała się wyrywać i przeklinała. Nie reagowałem na to, nawet na nią nie patrzyłem. Kiedy stanęliśmy wewnątrz jej domu spojrzałem na nią bez uczuć.-Mimo, że znasz dobrze ten świat, mam ochotę łazić za Tobą, uczyć się od Ciebie bez względu na to czy to Ci pasuje czy nie.-Schowałem się w swoim pokoju.
< ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz