Fuknęłam. Irytujący. Wyciągnęłam chimere i szepnęłam do niej. - Idź go dziabnij, tak szczerze i od serca. - wypuściłam ją w powietrze. Obserwowałam, jak leci w kierunku Atosa...
< Atos? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz