Uśmiechnął się do mnie. Aha, chce mnie przekabacić czy co?
Że złą radością, i tak jakby żeby odzyskać godność, patrzyłam jak Chimera najpierw nadstawia się do drapania, a następnie, gdy jego palec był dość blisko jej pyska, ugryzła go.
Oglądałam całą scenę ze śmiechem prawie do łez.
< Atos? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz