Powoli się uspokajałam. Nie byłam w stanie się obudzić, ale tak było mi dobrze.
Zaczynało mi być niewygodnie. Trochę się wierciłam.
Po chwili moja pozycja się zmieniła. Leżałam na boku, a to rozkoszne ciepło było na moich plecach i brzuchu.... Miałam ochotę mruczeć jak kot.
< Atos? ;) >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz